piątek, 31 marca 2017

Otwarte drzwi

Kiedy zasiadałam wczoraj do pisania tej notki - z mocnym postanowieniem, by umieścić ją zgodnie z harmonogramem w czwartek - zmęczenie dało o sobie znać. I tak oto ten post pojawia się z jednodniowym opóźnieniem… ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Przynajmniej będę miała okazję zrobić też małe podsumowanie pierwszego kwartału tego roku. Zacznę jednak od czegoś zupełnie innego. Nie tak dawno temu, może przed dwoma tygodniami, trafiłam przypadkiem na blog prowadzony przez młodą kobietę. Przeglądając kilka wpisów trafiłam na jeden szczególny. Szczególny, bo prawdziwy aż do bólu. I szczególny, bo dał mi dużo do myślenia i skłonił do podjęcia pewnej decyzji.

poniedziałek, 27 marca 2017

Galopujące myśli

Zastanawiałam się dzisiaj, o czym chciałabym napisać na blogu. Nie, nie cierpię na brak pomysłów. Wręcz przeciwnie, tematy same pchają mi się przed oczy i do głowy. Nic tylko brać, wybierać, decydować i niczego nie żałować, jak to twierdził Franciszek Dolas. Ale sprawa wcale nie okazała się taka łatwa...

czwartek, 23 marca 2017

Share Week 2017


Uwielbiam marzec. To ten miesiąc, kiedy oficjalnie przychodzi moja ukochana pora roku czyli wiosna - i bardzo często rzeczywiście pierwsze kwiaty pojawiają się właśnie wtedy. Zdjęcie takich kwiatów wykonałam w zeszłym tygodniu, ale jakoś tak... podpasowały mi do tego wpisu. Kwiaty pojawiają się w marcu też u mnie w wazonie: a to z okazji Dnia Kobiet, a to na urodziny. Zatem jest wiosna, są kwiaty, coraz mniej szarości, coraz więcej ptasich śpiewów. I jeszcze mnóstwo innych powodów, dla których uśmiech częściej gości na naszych twarzach.